Nie czytam blogów matek – widziałem poród, nie muszę o nim czytać. Generalnie 2/10, nie polecam
Nie czytam blogów ojców – nikt z ojców nie pisze o dzieciach tak jak chciałbym czytać. Czyli tak:

Do dzieci zawsze mówię „gościu”, żeby od małego wiedziały że zawsze nie będą ze mną mieszkać
Jakim trzeba być pojebem żeby bić własne dziecko, jest tyle innych…

Nie czytam blogów o książkach – nie do końca ufam recenzjom książek z kopertą w środku.
Nie czytam blogów kosmetycznych – używam tylko szarego mydła, a wycieram się papierem ściernym.
Kulinarnych też nie czytam – mam taki układ: ja zmywam, ona gotuje
I biegaczy nie czytam – mój ulubiony dystans do z fotela do kuchni i jestem na nim mistrzem świata
Podróżniczych też nie – chciałem pojechać do Pścimia, i co? Nikt o nim nie napisał.
O finansach osobistych też nie czytam – żona jest ministrem finansów i dobrze mi z tym.
Blogi minimalistów są mi obce – nie kumam tej idei
I jak możesz się domyślić lifestylowych też nie czytam, bo w dupie mam gdzie ich autor pija kawę i czy jest ona z mlekiem sojowym.
Mogę tak w nieskończoność, ale muszę się streszczać bo za chwile upływa termin zgłaszania blogów

Zawsze jest jakieś wyjątek i odstępstwo od reguły. Moja trójka takim wyjątkiem jest. Czytam ich skrycie i potajemnie.

Maciek – otworzył mi głowę, czasem podkradam od niego pomysły.

DERRY ATARI – coś mnie z nią łączy, ale jeszcze nie odkryłem co

I coś zupełnie z innej beczki, jak mawiał Jezus w Kanie Galilejskiej
iautomatyka.pl – człowiek który z wielkiej niszy zrobił portal łączących automatyków.